List nr 55 - Kto to jest Vianna Stibal?

Wersja (zima 2019)

Aby od początku wszystko było jasne, zacząć muszę od przypomnienia doktryny Jezusa. Jak mówi nam Objawienie, życie Jezusa zaczęło się od wcielenia Jego Duszy w ciało Maryi w chwili wyrażenia przez Nią zgody w czasie Zwiastowania. Człowiek to inteligentne zwierzę plus Dusza - bez Duszy mamy do czynienia tylko z inteligentnym zwierzęciem. Ciało inteligentnego zwierzęcia Bóg stworzył metodą ewolucyjną, przy czym inteligentne zwierze to zygota plus psyche, materialna dusza, ta dusza, która inkarnuje w zygotę, również w próbówce czyli in vitro. Inteligentne zwierzę posiada pamięć ciała (całego ciągu ewolucyjnego) i pamięć psyche (całego ciągu inkarnacji).

Od czasów Adama i Ewy na Ziemi, na tej wybranej planecie, w inteligentne zwierzę oprócz psyche wciela się również Dusza, przy czym jest to Dusza zabrudzona grzechem pierworodnym, bo w istocie rzeczy Dusza to upadły anioł z obciętymi skrzydłami i wymazaną pamięcią, ale on jest tu najcenniejszy. "Dbajcie nie o siebie tylko o wasze Dusze", mówi Jezus! Śmierć Duszy to nie oderwanie od ciała tylko od Boga na skutek grzechu ciężkiego, za to psyche jest nieśmiertelna i uczy się przez niekończący się ciąg prób i lekcji, i niezliczone inkarnacje. Pochodząca od Boga Dusza ma tylko jedną szansę, za to psyche ma nieskończenie wiele do nauczenia. Boska Dusza ma wolę, a zwierzęca psyche ma świadomość.

Nie wszystkie Dusze wykorzystają swoją szansę na powrót do Nieba, dlatego szansę na zajęcie opuszczonych miejsc otrzymały człowiecze psyche, nawet te które nie były chrzczone i nigdy nie słyszały o Jezusie, ale im to Bóg pomaga stosownie do ich natury i historii ich rozwoju. A ponieważ zbliża się koniec czasów i zmiana fizycznej rzeczywistości, Boska Pomoc jest coraz wyraźniejsza.

Po pierwszym nieposłuszeństwie i wygnaniu z raju Bóg powtórnie przemówił do człowieka dopiero w czasach Abrama. Czasy pierwszych proroków zakończyło wyprowadzenie żydów z Egiptu i nowe przymierze zawarte z Mojżeszem. Czasy Starego Testamentu czyli czasy dziesięciu przykazań zamknął Jezus zostawiając nam dwa przykazania miłości, jednak nie zrozumieliśmy tego - wydawało się nam tak jak żydom, że bycie katolikiem to przywilej, który tak naprawdę do niczego specjalnie nie zobowiązuje, bo przecież możemy pójść do spowiedzi i przekreślamy prawo karmy. Do czego to doprowadziło pokazuje dzisiejsza sytuacja wśród duchowieństwa, gdzie krycie pedofili jest ważniejsze niż obrona maluczkich. Ale ten czas się kończy, a Vianna Stibal jest już człowiekiem nowego paradygmatu.

Obowiązkiem katolika jest podążać po krwawych śladach Jezusa w drodze na Golgotę i pomóc Mu zbawiać świat. "Bądź wola Twoja" to leitmotiv naszego życia, ale czy naprawdę? Vianna pokazuje nam, że nadszedł czas na inne życie: jeśli prawdziwie kochasz ludzi i chcesz ich dobra, poproś Boga o co chcesz i otrzymasz to. Otrzymasz moc czynienia cudów, magii, czarów, nadludzką moc, ale musisz działać w zgodzie z wolą Bożą. Nie zgrzeszysz stosując czary zabronione w Starym Testamencie, ale musisz być pewien, że działasz zgodnie z Jego wolą, zgodnie z miłością.

Vianna z Bogiem rozmawia. Przyznam, że moje katolickie wychowanie długo nie pozwalało mi zaakceptować tego faktu, aż zobaczyłem w sobie upartego kapłana Starego Testamentu. Jej relacje z Bogiem są na zupełnie innej zasadzie niż nasze, katolickie, oparte na pojęciu grzechu i łaski. Vianna kocha Boga tak jak się oddycha - zwyczajnie, i nie wyobraża sobie innego życia. Od małego chciała pomagać ludziom i uzdrawiać ich, a Bóg jej to umożliwił. Co więcej, pozwolił poznać zasady rządzące całym bytem i kazał przekazać tę wiedzę innym.

Z tej perspektywy moje listy do siostrzeńca są jak gdyby wprowadzeniem do Vianny Stibal, i jeżeli Twoja wiara jest jak skała, to dowiesz się od Vianny jak można uleczyć psyche i ciało korzystając bezpośrednio z porad i pomocy Boga. Ale dla katolika nie jest to właściwa propozycja - jemu lepiej wskaże drogę pisane słowo Boga.