List nr 80 - Czy wierzysz w cuda?

Podoba mi się Twoje pytanie, lecz nie wiem, czy spodoba Ci się moja odpowiedź...

Otóż, nie wierzę! A teraz spróbuję wytłumaczyć Ci moją odpowiedź, choć pewnie spodziewałeś się tutaj słowa uzasadnię. Zgodnie z tradycyjnym pojmowaniem cudów powinienem użyć słowa uzasadnię, bo tradycyjnie rzecz biorąc to wierzę w cuda, ale ja niestety nie wierzę Papieżowi tylko sumieniu. Papież prowadzi Kościół ale nie jest najmądrzejszym z ludzi. Podejmuje decyzje w imieniu Boga, ale nie jest wyrocznią w sprawach rozumu. Może zadecydować, że dany czyn w danej chwili jest grzechem, ale nie podejmuje decyzji za mnie. To ja decyduję co uczynię i ja ponoszę odpowiedzialność. Ja moim rozumem oceniam problem, sumienie podpowiada mi jaką powinienem wybrać drogę, i ja sam podejmuję suwerenną decyzję za którą będę przed Bogiem odpowiadał.

Przed Bogiem czyli przed kim? To mój Ojciec! To mój najukochańszy Tatuś. To moja Miłość, moja żona, kochanka, dziecko, cud cudów, za którym zawsze tęskniłem i marzenie, które się ziściło! On jest moim wszystkim. Bogiem też. Ale Bogiem to On jest dla innych - ja gdy uświadomiłem sobie, że jestem Jego synem już inaczej patrzę na świat. Już nie widzę cudów tylko Jego działania, które nie do końca rozumiem, ale które pewnego dnia będę mógł sam czynić, jeśli taka będzie Jego wola. Łapiesz?

Pamiętam scenę z filmu Akira Kurosawy Sobowtór, gdzie złodziej nakłoniony do zagrania wielkiego wodza musi po raz pierwszy przyjechawszy do jego domu zmierzyć się z rodziną; chodzi o to, że dom jest cały czas obserwowany przez szpiegów a wnuczek wodza może się zorientować, że to nie jego dziadek. Wódz wchodzi do domu, siada oficjalnie na swoim miejscu a inni zajmują swoje. A wnuczek maszeruje dziarsko między gośćmi i sadowi mu się na kolanach. Wszyscy wstrzymują oddech. Wódz patrzy groźnie na niego i pyta: nie boisz się mnie? Nie, odpowiada malec, bo ty jesteś moim dziadkiem!

Czy wnuczek nie odgadł prawdy? Odgadł. Odgadł, że ten, który wygląda tak groźnie pozwoli mu na złamanie etykiety z miłości, właśnie dlatego, że jest jego dziadkiem. Są tacy, którzy w Bogu widzą swego ojca, ale są i tacy, którzy w swym ojcu widzą boga. A kto jest Twoim ojcem? Ten który dał Ci ciało, czy Duszę. Ten który powołał Cię do życia, czy do Życia? Jaka jest Twoja natura, czy masz ciało czy Duszę? Jeżeli jesteś Duszą, która operuje ciałem, to zapewniam Cię, że pewnego dnia, gdy Ojciec będzie pewien, że nie zrobisz głupstwa i nie zrobisz komuś krzywdy, pozwoli Ci dokonywać czynów jakie inni uznają za cuda, ale one jedynie mogą być niepojęte, a nie dokonane "siłami wyższymi", bo gdy działasz w jedności z Ojcem, to dokonujesz cudów.

W objawieniu Valtorty Jezus nie mówi, że nie ma reinkarnacji tylko, że JEST TO inny sposób zdobywania wiedzy przez Duszę. W tym momencie cała gnoza, cała wiedza od naszych kosmicznych braci jest ustawiana na swoim miejscu. Naraz rozumiemy jak "robi się" cuda. Ale czy to naprawdę są cuda? O tak, to są cuda dla tych, którzy wierzą w Jezusa ale nie wierzą Jezusowi. Źli kosmici przygotowują nam spektakl powtórnego przyjścia i Ci, którzy wierzą w cuda ZOBACZĄ GO. Piękna twarz z całunu turyńskiego powali na kolana tłumy a jego głos wskaże nam drogę do osiągnięcia pokoju i szczęścia na Ziemi. Cud nad cudami.

Na nasz rynek weszła książka o księdzu Ernettim, który wraz z innymi naukowcami skonstruował chronowizor, czyli urządzenie przy pomocy którego można zobaczyć i usłyszeć (prawie) wszystko co miało miejsce w historii. Widziano i sfilmowano śmierć Jezusa. Prawda czy bajka? Niestety prawda i to wcale nie cudowna. W posiadaniu ludzi już dzisiaj jest wiedza niewyobrażalna służąca do zmanipulowania demosu, ale nic na to nie jesteśmy w stanie poradzić. Robi się nam najobrzydliwsze czary wmawiając, że są to cuda lub nic nam nie mówiąc. Właściwe zrozumienie ich wymaga przyjęcia wiedzy, która wywraca do góry nogami podstawy naszych wyobrażeń o świecie. Czy zgodzisz się na zburzenie wizji Twojego świata bo tego oczekuje od Ciebie Bóg, czy też raczej pozwolisz, by uczono Cię jak się robi cuda na Ziemi? W tajemnicy przed światem pójdziesz ciemną doliną z Jezusem, czy też wejdziesz do grona wtajemniczonych wielkich tego świata?