List nr 79 - Co to jest Wielka Szatańska Zasada?

Nasza rozmowa o dziennikarskiej wolności słowa zakończyła się przypomnieniem słów Goebelsa ...kłamcie, kłamcie, kłamcie, zawsze coś z tego zostanie. Tak, kłamstwo jest najpotężniejszą bronią Szatana, dlatego jest wszechobecne i totalnie rządzi naszym życiem społecznym. Propagandysta Goebels tego nie wymyślił, był jedynie na tyle bezczelny, że wypowiedział to głośno. My wszyscy bez przerwy kłamiemy, bo w ten sposób łatwiej uzyskać energię. W Twojej dziennikarskiej branży zasada ta mogłaby być sformułowana Mówcie im zawsze to co chcą usłyszeć, a nie to co dobre. W końcu płacą Wam, ludziom mediów, za efekt, jakim jest oglądalność lub wpływy ze sprzedaży. Możnaby jeszcze tu dodać błyskotliwe odkrycie pewnego komunistycznego prominenta na temat dzienników: im niższy poziom, tym większy nakład.

Bóg jest PRAWDĄ. Jeżeli ktoś w życiu kłamie, nawet w sprawach drobnych, to po prostu wypiera się Boga. Można zamilczeć, przemilczeć, nabrać wody w usta, ale kłamać nie wolno, bo to jest zdrada. Ja wiem, że to brzmi bardzo twardo, ale przecież ja Ciebie nie oskarżam, jedynie chcę Ci uświadomić Prawdę. Jeśli oskarża nas serce nasze, większy jest Bóg niż serce nasze...(1 Jan 3.21) A skoro jesteśmy przy mediach to pamiętaj o ciągłej obecności Szatana przy Tobie i słowa z prawie każdego amerykańskiego kryminału: wszystko co powiesz, może być użyte przeciw tobie!

Ponieważ masz problem z informacją, że każde kłamstwo jest zdradą Boga, proszę byś spojrzał na to z innego punktu widzenia. Powiedziałem Ci, że każde zwierzę kłamie bo to jest prawem tego świata, prawem uzyskiwania maksimum korzyści przy minimalnym nakładzie sił. Starając się mówić prawdę postępujemy nienaturalnie, bo naturą tego świata jest zatajanie prawdy. Jeśli kłamiesz, jesteś inteligentnym zwierzęciem, jeśli starasz się mówić prawdę, znaczy, że starasz się pamiętać, iż jesteś duchem posługującym się ciałem. I chociaż duch czasami ze strachu kłamie (pamiętasz zaparcie się Piotra?) to jednak wie, że robi źle. Jedyny Twój prawdziwy problem to, z jakiego powodu kłamiesz. Czym innym jest gdy nosisz krawat bo lubi Cię w nim Twoja dziewczyna, a czym innym założenie krawata by jej się przypodobać.

Ale Twoim prawdziwym problemem są szefowie, którzy wymagają ewidentnego manipulowania informacją. Jest to problem i Twój, i mój, i każdego kto ma władzę nad sobą, bo nasze systemy to generalnie systemy liniowe. Prawdziwie dwuliniowy system dlatego jest taki trudny, bo działa w nim inna logika - nie da się w nim kłamać, i to nie tylko dlatego, że każdy chce znać swoje w nim miejsce i dobrze wypełnić swoją funkcję, ale dlatego, że w tym systemie kto chce znać PRAWDĘ (a nie informację) to może ją poznać. Zdziwiony? I bardzo dobrze, bo zakłamanie naszego świata wręcz nie pozwala tego dobrze wytłumaczyć. Mam z tym problem nie tylko w rozmowie z Tobą mój kochany Tomku, ale to niezrozumienie pojawia się we wszystkich prawie listach na temat prawdy z czytelnikami tej witryny. Jest mi bardzo trudno wytłumaczyć, że w systemie dwuliniowym nie ma informacji w naszym tego słowa rozumieniu - w systemie dwuliniowym informacja zależy od punktu widzenia. Powiedz mi skąd patrzysz a powiem Ci jaką PRAWDĘ widzisz. I to będzie zawsze najprawdziwsza prawda. Za to będzie coraz pełniejsza wraz z poszerzaniem horyzontu. To tak jak z hologramem: Twój punkt widzenia to ułamek hologramu, gdy będziesz w niebie zobaczysz cały. Informacja w systemie dwuliniowym jest "rozmazana". Zatem w systemie dwuliniowym nie ma ani prawdy, ani kłamstw w naszym tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Mówiąc wprost: kto daje się prowadzić Bogu nie grzeszy cokolwiek by robił.

Ale Ty tu i teraz boisz się, że gdy powiesz lub napiszesz prawdę to stracisz pracę. Niestety Jezus pokazał nam, że droga do nieba wiedzie przez Golgotę. Mówienie prawdy to walka z Szatanem, to walka ze wszystkimi jego niewolnikami, a jest nimi napełniony cały świat. Jego niewolnikami są nie tylko nasze rodziny i przyjaciele ale również "cała reszta" łącznie z cywilizacjami złych kosmitów ludzkich, szaraków i gadów. Każdy, kto nie oddał się Bogu całkowicie tylko realizuje swoje plany, jest niewolnikiem Szatana. Czasami Szatan ma na uwięzi jedynie oczy takiego człowieka, ale o wiele częściej umysł i wolę. I starając się mówić prawdę walczysz z nim. Lecz jeżeli to robisz wiedz, że Prawdę wypowiada się zgodnie z Bożą Wolą, a nie rzuca w twarz. O ile pamiętasz Dziką Kaczkę Ibsena to wiesz co mam na myśli - prawda ma leczyć, a nie szkodzić. Lecz mówienie Prawdy zawsze boli, i zawsze wymaga odwagi.

W drugim obiegu czyli w internecie, pojawiło się ostatnio wiele filmów zachodnich "ujawniaczy" zaopatrzonych w polskie napisy, które przybliżają nieco obraz sytuacji i pokazują ku czemu zmierza świat (z powodu słabej znajomości języka angielskiego były to materiały niedostępne dla przeciętnego polskiego internauty). Ci ludzie z heroiczną odwagą, często nie zważając na możliwość utraty życia, głoszą prawdę. Niestety nie wszyscy oni mają dobrą wolę, a wszystkie te materiały obarczone są jednym mankamentem - jest to goła informacja. Bóg wie co komu i kiedy można powiedzieć, zaś ci ludzie wyraźnie mówią, że nie wierzą Jezusowi tylko kosmitom. Ich wiedza jest bardzo niebezpieczna, podobnie jak wiedza o seksie przekazana dziecku. Niby to prawda, a wiesz jakie spustoszenie w Duszy może uczynić. Tym, którzy robią to świadomie, ludziom na usługach ciemnych sił - lepiej by kamień młyński uwiązano do szyi...