List nr 53 - Czy jesteś antysemitą?

Zacznijmy od uporządkowania terminologii. Słowo semicki użył po raz pierwszy historyk August von Schlözer w rozważaniach o językach arabskim, hebrajskim i aramejskim. Dziwił się ich spójności na przestrzeni wieków i wskazywał na prawdopodobnie wspólne źródło. I mimo, że semicki to przymiotnik pochodzący od Sema, syna Noego, Schlözera nie interesowały związki etniczne ludów i ich pochodzenie, tylko systematyka językowa. Nasz polski język potoczny nie jest tak niezmienny jak języki semickie dlatego słowo semicki szybko zaczęło dotyczyć wszystkich spraw związanych z żydostwem, a nie z językami.

Słowo Izrael pojawia się jako nowe imię Jakuba, syna Izaaka, gdy ten po powrocie z długiego wygnania spowodowanego oszustwem względem brata Ezawa, mocował się z aniołem by wymóc na Nim błogosławieństwo. Anioł nadał mu to imię w uznaniu jego dzielności. Potomstwo Jakubowe odtąd to Izraelici. Gdy po wiekach umarł Salomon jego państwo zostało podzielone na Judę i Izrael. Dzisiaj mówimy na Judeę bo tak zaczęto nazywać tę krainę po podbiciu jej przez Greków. Juda i Izrael nieustannie prowadziły ze sobą wojny, aż uległy wrogom zewnętrznym, Asyrii i Babilonowi. W czasach Jezusa państwo żydowskie składało się już z trzech krain: Judei, Galilei i Samarii (Izrael rozpadł się na Galileę i Samarię), jednak Jezus mówiąc o całości narodu zawsze używał słowa Izrael:

Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. (Mateusz 10.6)
Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela. (Mateusz 15.24)
Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole oraz żebyście zasiadali na tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. (Łukasz 22.29)

W Ewangeliach Jezus nigdy nie mówi źle o żydach, i żydzi dla Niego to wyznawcy religii Mojżeszowej, a nie naród Żydowski. Zupełnie inaczej jest z Janem ewangelistą, który był galilejczykiem - dla niego z racji zaszłości historycznych judejczycy to było "samo zło", jednak ze względu na Jezusa starał się ze wszystkich sił myśleć o nich w kategoriach całego Izraela. Jednak Jerozolima była stolicą Judei, i kaźń jego Mistrza była dokonana rękoma Żydów. Widać to w wielu miejscach Ewangelii:

Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu. (Jan 5.18)
Potem Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi mieli zamiar Go zabić. (Jan 7.1)
Nikt jednak nie odzywał się o Nim jawnie z obawy przed Żydami. (Jan 7.13)
Arcykapłani zatem postanowili stracić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa. (Jan 12.11)
Właśnie Kajfasz poradził Żydom, że warto, aby jeden człowiek zginął za naród. (Jan 18.14)

W Poemacie Wydawca rozróżnia w tekście gdy Jezus mówi o wyznawcach religii Mojżeszowej i mieszkańcach Judei, przez użycie małej i dużej czcionki. Żydzi to judejczycy, a żydzi to wyznawcy religii. Jest to ważne szczególnie dzisiaj, gdy naród Żydowski jest tak strasznie podzielony na katolików i wyznawców judaizmu. Ten podział przechodzi oczywiście przez całą ludzkość, nie tylko przez naród Żydowski. Wszyscy dzielimy się na katolików i "żydów", bo jest to podział związany z wiarą w Boga i formą wyznawanej religii. Jezus w objawieniach mówi wyraźnie, że podział na prawdziwych katolików i żydów to podział na altruistów i egoistów, na tych co poświęcają siebie i tych co poświęcają innych, na wyznawców Boga w Trójcy Jedynego i Boga Jednoosobowego. Bóg katolików to Bóg totalnego podporządkowania młości; Bóg żydów to Bóg kontraktu: Ty nas wybrałeś spośród całej reszty, za to my będziemy Ci wierni i będziemy przestrzegać Twojego Prawa. I w tym kontekście chyba jest dla Ciebie jasne, że jestem anty-żydem (nie antysemitą).

Jednak dla nas Polaków podział na Żydów i żydów jest prawie bez znaczenia, dla nas liczy się nasza historia polsko-żydowska. Nie ma większego znaczenia czy rozmawia z nami Żyd czy Polak - ważne jak nas traktuje. Tutaj jeśli chodzi o historię współżycia naszych narodów, naszych odrębnych cywilizacji, odsyłam Cię do profesorów Konecznego i Nowaka (lub Anny ), jednak sam chcę Ci naświetlić inny aspekt naszej historii.

Jak pewnie pamiętasz, gdy rozmawialiśmy o systemach zadałem Ci pytanie: czy wiesz do kogo należy Ziemia. Miałeś kłopot ze zrozumieniem o co mi chodzi, więc jeszcze raz przypomnę naszą rozmowę. Spytałem czy pamiętasz scenę kuszenia Jezusa na pustyni? Tam Szatan wypowiada znaczące słowa: "... i rzekł diabeł do Niego: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę." (Łukasz 4.6) Dziwiły Cię te słowa, i zresztą do bardzo wielu ludzi nadal nie dociera, że cała Ziemia i cały materialny Wszechświat należy do Szatana. Ma prawo zwodzić i wypróbowywać wszystkie stworzenia, nawet aniołów, i jak wiesz nieźle mu to idzie. To Szatan rządzi konsorcjum Drakonisów, które rządzą gadami, które rządzą hybrydami, które rządzą masonerią. Mówiąc o hybrydach mam na myśli osobniki na granicy czwartej i trzeciej gęstości takie jak na przykład osławiony hrabia Saint-Germain. Masoneria, ta powołana do życia jeszcze tysiące lat temu jest w ich rękach plastyczna jak glina. Zadziwia jedynie fakt, że zwykli ludzie potrafią przeniknąć ich tajemnice. Mam tu na myśli słynną pracę amerykańskiego historyka Williama Bramleya, którego wiele lat temu uderzyła myśl, że obserwując nasze dzieje odnosi się wrażenie, że "ktoś" używa wojen do sterowania rozwojem ludzkości. Efekt wieloletnich badań zaszokował nie tylko jego samego ale i czytelników jego dzieła. Odkrył, że masonerią rządzi tajemnicza grupa istot, która jest czcicielami Lucyfera. I to "zwykły" historyk! W tym momencie przypomina mi się dogmat Kościoła mówiący o tym, że Boga można pojąć naszym umysłem. Doprawdy zadziwiające!

Wracając do historii Żydów pragnę zwrócić uwagę, że to fala uchodźców po pogromach w Rosji pod koniec XIX wieku, wywołała u nich tęsknotę za własnym krajem. Pojawiła się wówczas wśród nich myśl, że należy w diasporze obudzić ideę o narodzie, który musi mieć nie tylko Boga ale i państwo. Żydzi zaczęli szukać "swojego" miejsca. Jednym z takich pomysłów było powołanie do życia państwa Żydów na terenie Polski (w okolicy Lublina). W jego realizacji do 1941 roku brali udział Niemcy, ale choć zmienili plany i Judeo-Polonia nie została zrealizowana, to jednak efektem Szoahu jest powstanie judeopolonii, czyli krypto-Żydów w naszym społeczeństwie. Ja ich nie potępiam, bo skala cierpień jakie przeszli może zmusić nawet najodważniejszych do kłamstwa, ale odejście od religii przodków u niektórych doprowadziło do odejścia od Boga w ogóle. I to jest istota naszego problemu. Mimo, że statystyki Żydowskie podają, iż ponad połowa współczesnych Żydów na całym świecie, nie jest religijna lub nie wierzy w Boga, to jednak odczuwają bardzo silną solidarność narodową. Żyd na całym świecie jest Żydem - należy do innej cywilizacji, a problemem nie są Żydzi jako cywilizacja tylko masoni, którzy rządzą ich elitą. Ja nie jestem antysemitą, ale boję się Mesjasza, do nadejścia którego się przygotowują.