List nr 40 - Czy wiesz, że ukazał się drukiem Przewodnik po materiale RA?

Tak, teraz już wiem i cieszę się, że pytasz mnie o komentarz, bo to wielkie przesłanie może nieprzygotowanemu uczynić dużo złego. Materiały RA to piękna, krystalicznie czysta Gnoza, czyli wiedza pochodząca od wysoko rozwiniętych duchów dobrych choć niezorientowanych.

Materiały RA otrzymaliśmy dzięki ogromnej pracy trzech osób: Carli Rueckert (medium), Donowi Elkinsowi (pytającemu) i Jamesowi McCartemu (skrybie). W internecie osiągalne są (nawet po polsku) inne materiały poza wydanym u nas Przewodnikiem i pozwalają lepiej poznać charakter przekazu bo zawierają opis działań sił ciemności, przeszkadzających w pracy zespołowi otrzymującemu channeling. (Skończyło się śmiercią Elkinsa).

Przekazy RA charakteryzują się ogromnym staraniem z jego strony o poprawność przekazu przez co są bardzo trudne w odbiorze, gdyż rzeczywistość jaką próbuje opisać zupełnie nie przystaje do naszych wyobrażeń nie tylko o wyższych światach, ale o samym Kosmosie. Ra musi zburzyć nasze stare poglądy i położyć podwaliny pod nowe intuicje i wyobrażenia. Musi mówić ślepym o kolorach. Ja czytałem Materiały RA z ogromną satysfakcją, bo RA jest bardziej jezusowy od samego Jezusa. Kiedy dwa tysiące lat temu Jezus mówił żydom o kochaniu nieprzyjaciół i modleniu się za nich, spotykał się z takim samym oporem jak dzisiaj RA, który mówi, że mamy kochać złe duchy. Ważne jest byśmy jednak pamiętali, że złe duchy i złe Duchy to nie to samo. RA, będący duchem szóstej gęstości widzi duszę Jezusa w piątej gęstości i nie przyjdzie mu (tak jak Lucyferowi) na myśl, że jest to Osoba Boska. To właśnie wiadomość, że Jezus wcieli się w duszę "zwykłego" człowieka była dla Lucyfera nie do przyjęcia i doprowadziła go do upadku. RA twierdzi, że zmiana polaryzacji (co my odbieramy jako upadek) grozi każdemu duchowi, i to niezależnie od gęstości jaką osiągnął. Jednak aż do czwartej gęstości grozi mu również, że będzie musiał mozolnie powtarzać lekcje poprzez iluzję reinkarnacji. Tak, nie pomyliłem się. RA wyraźnie twierdzi, że reinkarnacja jest iluzją i trwa do czwartej gęstości włącznie, bo od piątej nie ma już materialnego ciała a zatem i śmierci. Wiąże się to z dwutorową ewolucją od pierwszej do czwartej gęstości, gdzie ciało i duch ewoluują niezależnie. Ciało może się degenerować (znane są nam cywilizacje cierpiące na coś w rodzaju progerii) a i dusze mogą cofać się w rozwoju (jak cywilizacja zamieszkująca planetę po której został nam pas planetoid).

O ile pamiętasz co mówiłem Ci przy omawianiu teorii Systemów, że są dwa ich rodzaje, to teraz możemy je za RA nazwać po imieniu: są to System Służenia Innym i System Służenia Sobie. Oczywiście ten pierwszy to Boży System, ale okazuje się, że Uniwersum jest tak urządzone, że służąc samemu sobie też można postępować w rozwoju. Osoby (duchy) idące tą drogą nie tylko są godne naszego szacunku ale rozwijają się i zbliżają do Boga. Przypomina mi się tutaj ewangeliczne zdarzenie, gdy Jezus uwalniając dwóch opętanych od towarzystwa całego legionu złych duchów, nie odesłał ich do piekła tylko pozwolił im wejść w świnie narażając wieśniaków na niezłe straty. Reakcja Jezusa nie jest taka zadziwiająca, jeśli zauważymy, że tylko raz Jezus zareagował ostro względem Szatana - gdy ten zapragnął od Niego boskiej czci. Zatem może nie są takie "złe" duchy służące sobie, tylko po prostu tak przedziwnie skonstruowany jest nasz świat?

Co do konstrukcji Uniwersum to wyjaśnienia RA są lakoniczne i niewystarczające by wyrobić sobie jakikolwiek pogląd. Są bardzo ważne i uzupełniają naszą wiedzę o innych rzeczywistościach (czyli przestrzeniach równoległych) ale by je zrozumieć musisz mieć jakąś wiedzę wstępną. Proponuję Ci byś zainteresował się koncepcją światów równoległych, którą pierwszy raz ogłosił Hugh Everett III w latach 60 zeszłego wieku, ale wiedz, że ten pomysł przestał być koncepcją, bo wojskowe laboratoria w oparciu o tę teorię potrafią już teleportować żywe organizmy. Mechanika kwantowa dostarczyła nam pojęcia superpozycji dwóch stanów obiektu kwantowego; otóż w oparciu o tę koncepcję wyobraź sobie, że w momencie gdy podejmujesz decyzję czy postąpić altruistycznie czy egoistycznie cały Wszechświat (przestrzeń) rozwidla się! Prawda, że trudno to sobie wyobrazić? Jedna wersja Wszechświata istnieje "rzeczywiście" a druga potencjalnie, ale istnieje. Cała trudność znika, gdy uświadomisz sobie, że tak naprawdę czas nie istnieje. Gdy znajdziesz się w czwartej gęstości i będziesz mógł przemieszczać się w czasie odkryjesz, że możesz cofnąć się w czasie i wniknąć w siebie samego w chwili, gdy popełniłeś fatalny życiowy błąd. To co się wtedy stanie, gdy po raz drugi podejmiesz tę właściwą decyzję to jest to, dla czego warto żyć, bo Wszechświat utraci pewną "złą" gałąź możliwości. A wiedza pozostanie! Całość procesu, którego efekt końcowy jest znany (sic!) jest nadzorowana przez Wyższą Jaźń, która jest bytem 6-tej gęstości.

Całe Uniwersum według RA powstało po to by Stwórca mógł doświadczyć Siebie. Oczywiście to lapidarne stwierdzenie nie oddaje głębi tego, co przekazuje nam RA, jednak nauki RA sprowadzone do doktryny wydają mi się dziwnie suche. Specyficzne nazewnictwo gdzie współczucie i miłosierdzie nazywane jest "skrzywieniem" może nam sugerować, że nauki RA pozbawione są prawdziwej miłości, jednak sedno problemu wydaje się leżeć gdzie indziej. RA na każdym kroku podkreśla uszanowanie wolnej woli osoby, i złej i dobrej - i służących sobie i służących innym. Ale mnie rzuciło się w oczy coś zupełnie innego. Omawiając sylwetkę Jezusa, RA potwierdził Jego najwyższy przejaw miłości, ale równocześnie wskazał, że jest to złe z punktu widzenia równowagi. Poświęcanie się dla innych wykracza poza służbę dla innych i spowalnia ewolucję! RA nie zauważa, że wyjście poza cały SYSTEM jest właśnie poprzez ofiarę z miłości. Ra nie dostrzega Duszy.

Podsumowując: jeśli będziesz pamiętał, że Bóg jest w Trójcy Jedyny a nie Jednoosobowy, to lektura tej książki bardzo poszerzy Twą wiedzę o "wyższych światach".